Zadania dla neurochirurga.

Mimo spadku liczby wypadków drogowych i ofiar śmiertelnych, rośnie liczba osób poszkodowanych w znacznym stopniu. Najczęściej są to obrażenia wielonarządowe, wliczając w to obrażenia mózgu i kręgosłupa. Neurochirurg Warszawa, z którym mieliśmy ostatnio przyjemność rozmawiać potwierdza, iż urazy te wymagają pilnej i specjalistycznej interwencji, bez której z każdą minutą maleją szanse na uratowanie pacjenta.

Budowa naszego organizmu powoduje, iż układ nerwowy nie ma takich zdolności samo regeneracyjnych jak jest to w przypadku chociażby kości. Proces leczniczy jest także dużo bardziej skomplikowany i ryzykowny. Mózg jest bardzo wrażliwy na wszelkie urazy. Mimo, iż chronią go twarde kości czaszki, sam mechanizm powstawania urazu może poważnie wpłynąć na jego stan. Biorąc chociażby pod uwagę same urazy kręgosłupa, niezależnie od wysokości, na jakiej doszło do urazu, sam proces naprawy połączeń nerwowych obarczony jest niższą szansą na powodzenie. W przypadku uszkodzenia rdzenia kręgowego zwyczajowo rokowania nie są za dobre. Postęp medycyny spowodował jednak, iż wielu pacjentów, którzy jeszcze dekadę temu skazani by byli na poruszanie się na wózku inwalidzkim lub w gorszych przypadkach na spędzenie reszty życia w łóżku, dzięki najnowszym technikom medycznym jak i długotrwałej rehabilitacji są w stanie poruszać się samodzielnie. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, iż neurochirurg nie jest cudotwórcą, działa w oparciu o najnowszą wiedzę medyczną, przekładając ją na działania lecznicze, mające na celu przywrócenie pacjenta do zdrowia w takim stopniu, na ile jest to tylko możliwe. Nie można zapominać, iż neurochirurgia w naszym kraju stoi na bardzo wysokim poziomie, na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia przeprowadzano u nas pionierskie zabiegi, o czym pisały zagraniczne media, traktując to jako niesamowity sukces światowej medycyny. Neurochirurg podczas walki o zdrowie i życie pacjentów musi współdziałać z innymi specjalistami, dzięki wymianie doświadczeń walka ta staje się często wielokrotnie zwieńczona sukcesem. Sukces ten jest jednak okupiony godzinami spędzonymi przy stole operacyjnym, litrami wylanego potu a także setek godzin spędzonych podczas szkoleń podnoszących wiedzę i umiejętności tej specyficznej grupy lekarzy . Co jest więc największym podziękowaniem dla neurochirurgów? Pacjent, który przyjdzie o własnych siłach mocno uścisnąć rękę lekarzowi, który go operował.